|
Oblubienica mówi do Dziewicy: „O, jak słodki jest mój Pan Bóg. Ktokolwiek bowiem posiada Go, Najsłodszego, nie będzie miał cierpienia, w którym nie czułby pociechy. Dlatego, o Matko najłaskawsza, proszę Cię, abyś zechciała usunąć z mego serca wszelką miłość do rzeczy doczesnych, tak aby najdroższy dla mnie był Syn Twój aż do śmierci”.
Odpowiedziała Matka: „Skoro pragniesz, aby dla ciebie najdroższym był mój Syn, słuchaj Jego słów, przez Niego osobiście wypowiedzianych w Jego Ewangelii, które do tego zmierzają, to znaczy, aby On był ponad wszystko kochany. I dlatego przypomnę Twej pamięci sześć myśli ewangelicznych. Pierwsza jest to myśl wypowiedziana do bogacza: Idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a [...] potem przyjdź i chodź za Mną. Druga to: Nie martwcie się więc o jutro. Trzecia: Przypatrzcie się ptakom podniebnym: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichrzy, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? Czwarta: Oddajcie Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga. Piąta: Starajcie się naprzód o królestwo Boga. Szósta: Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.
Rzeczywiście zdaje się sprzedawać wszystko ten, kto później nie pragnie już posiadać niczego innego, jak tylko odrobinę pokarmu dla ciała, zaś resztę rozdaje ubogim ku większej czci Boga, a nie świata, aby wyjednać sobie przyjaźń Boga. Widać to u św. Grzegorza oraz wielu innych królów i książąt, którzy bardzo byli miłowani przez Boga, ponieważ nawet mając liczne bogactwa, rozdali je drugim; podobnie u tych, którzy wszystko zostawili Bogu, prosząc później o jałmużnę dla siebie od innych. Istotnie, ci, którzy mieli bogactwa świata, dla czci Boga chętnie żyliby bez nich, gdyby Bóg tak chciał. Ci inni natomiast stali się ubogimi dla czci Boga. Dlatego każdemu człowiekowi, który posiada dobra nabyte w sposób prawowity lub także zyski z kapitału, wolno czerpać z nich korzyści dla utrzymania własnego i swoich krewnych ku czci Boga. Co będzie ponadto, niech rozda ubogim, przyjaciołom Boga.
Drugie: nie troszczyć się zbytnio o jutro. Choćbyś bowiem nie miała niczego oprócz nagiego ciała, miej ufność w Bogu, a On, który karmi ptaki podniebne, utrzyma także ciebie, którą odkupił krwią swoją”.
Wtedy zapytałam: „O Pani najdroższa, która jesteś piękna, bogata i cnotliwa: bardzo piękna, bo nigdy nie zgrzeszyłaś, bardzo bogata, bo przyjaciółka najdroższa Boga, i bardzo cnotliwa, bo doskonała we wszystkich dobrych czynach. Dlatego, o moja Pani, posłuchaj mnie, która jestem pełna grzechów i uboga w cnoty. My dziś mamy pokarm i rzeczy dla nas konieczne; a jutro będziemy ich jeszcze znowu potrzebować i nie będziemy ich wcale mieć: jak możemy zatem być bez trosk, kiedy nie mamy niczego? Jeśli bowiem dusza otrzymuje pociechę od Boga, to osioł jednak – którym jest ciało – chce czegoś na swoje utrzymanie”.
Odpowiedziała Dziewica: „Jeśli macie rzeczy zbyteczne, sprzedajcie je lub oddajcie w zastaw, i tak będziecie żyć bez zbytnich trosk”.
Odpowiedziałam: „Mamy szaty, które używamy w nocy i w dzień, a także kilka naczyń do stołu. Kapłan ma swoje księgi i do Mszy św., mamy kielich oraz paramenty”.
Dziewica odpowiedziała: „Kapłan nie powinien być pozbawiony ksiąg ani wy Mszy św., ani też Msza nie może być sprawowana bez paramentów. Także wasze ciało nie powinno być nagie, lecz odziane przez wzgląd na skromność i aby chronić je przed zimnem, dlatego potrzebujecie wszystkich tych rzeczy”.
Ja rzekłam: „Czy powinnam pożyczać pieniądze na słowo honoru na jakiś czas?”
Matka odpowiedziała: „Jeśli jesteś pewna, że po upływie terminu będziesz w stanie zwrócić, pożyczaj, ale jeśli nie, to nie. Lepiej przeżyć jeden dzień bez pożywienia niż zobowiązywać się słowem, nie mając żadnej pewności”.
A ja na to: „Czy wreszcie będę musiała pracować, aby zapewnić sobie pożywienie?”
Odpowiedziała Matka: „Co robisz teraz i dzisiaj?”
Odparłam: „Studiuję gramatykę, modlę się i piszę”.
Powiedziała wtedy Matka: „Nie wypada, abyś porzucała tę pracę dla innej pracy ręcznej”.
Ja na to: „A co będziemy mieć za pokarm jutro?”
Odpowiedziała Matka: „Proście w imię Jezusa Chrystusa, jeśli nie macie nic innego”.
|